Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PODRÓŻE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PODRÓŻE. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

JEDNODNIOWA WYCIECZKA DO BERLINA

         

            W piątek skoro świt ubrni w wygodne sportowe stroje, wyruszyliśmy z Kołobrzegu prosto do Berlina. Do przejechania mieliśmy prawie 300 km, cały dzień na zwiedzanie i tego samego dnia powrót do domu, dobrze jeszcze ponad 600 km. Do centrum Berlina dotarliśmy około południa. Zwiedzanie zaczęliśmy od uroczych ulic z mnóstwem sklepików, butików popularnych marek, galerii handlowych, restauracji i hoteli. 











             Po zwiedzeniu kilku butików, przeszliśmy na drugą stronę rzeki Sprewy na Wyspę Muzeów. Berliner Dom - ta Katedra, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wielki, piękny z rzeźbami, ogromnymi kolumnami i schodami kościół na pewno wart zwiedzenia ( szkoda że nie było czasu). Kilkuminutowy odpoczynek i ruszamy dalej. 




          Czas leciał nieubłaganie, musieliśmy zacząć się kierować w stronę samochodu. Do zwiedzenia został nam Aleksanderplatz centralny węzeł komunikacyjny Berlina. Miejsce tętniące życiem z dużą ilością grajków ulicznych, obnośnych sprzedawców,sklepów i inspirujących, oryginalnych, kolorowych ludzi. Na Alex zajrzałam do Primark'a, było tak tłoczno iż momentami nie mieliśmy jak przechodzić między półkami i wieszakami. Udało mi się kupić kilka rzeczy do domu. 



 Krótką lecz niesamowicie inspirującą wycieczkę zakończyliśmy około 18. Berlin choć zwiedzony w małym ułamku bardzo mnie zachwycił. Ludzie, luz, swoboda to wszystko aż bije po oczach. Muszę przyznać, że to mój pierwszy zagraniczny wyjazd, złapaliśmy zdecydowanie podróżniczego bakcyla. W planach są kolejne europejskie stolice.  









Na sam koniec serdeczne życzenia dla Pary Młodej na nowej drodze życia i pozdrowienia. Wcinać maca tuż przed ślubem.....to jest właśnie ten luz.




czwartek, 20 sierpnia 2015

NADMORSKA STYLIZACJA Z PARKĄ

           Przyszedł czas na urlop, jesteśmy na kilkudniowym wypoczynku w Kołobrzegu. Pierwszy raz jestem na zachodnim wybrzeżu. Miasteczko jest niezwykle urokliwe, położone nad rzeką Parsętą, zabudowa jest bardzo rozciągnięta a przestrzeń wypełnia ogromna ilość zielonych skwerów, kwiatów, wielkich starych drzew i lasów. Pogoda nam dopisuje świeci piękne słońce, lecz wieczorami niestety zrywa się wiatr i jest bardzo zimno. 
           Wieczorny outfit musi być bardzo ciepły, żeby nie nabawić się kataru lub bólu gardła. Obowiązkowo w zestawie powinnien pojawić się ciepły szal i kurtka. 




Cała stylizacja utrzymana jest w stonowanych szarościach i granatach. Nutkę szaleństwa nadają buty z różową kokardą i apaszka. Szal z miękkiej i miłej dzianiny uchroni szyję i głowę przed porywistym morskim wiatrem. Do całości dobrałam małą pakowną torebkę w pastelowym kolorze.   



kurtka - Zara
szal - H&M
bluza - Drykorn for beautiful people
spodnie - Armani
buty - Mel by Melissa
torebka - Mohito


 Kamienice w centrum zachowane są w podobnym stylu architektonicznym z licznymi wykuszami i oknami na poddaszu. Wokół ratusza który stanowi serce miasta, znajdują się niezliczone ilości kafejek, cukierni i restauracji z pysznym jedzeniem. Wybrukowane, czyste i zadbane uliczki otoczone pięnie przystrzyżonymi, soczyście zielonymi trawnikami. 




 Poniżej widok z promenady na latarnię morską. Plaże są bardzo szerokie z białym piaskiem przypominającym mąkę. Tylko szkoda, że u ratowników powiewa czerwona flaga co oznacza zakaz kąpieli. Woda w Bałtyku ma tylko 9 stopni. 



Więcej dzieje się na instagramie zapraszam do śledzenia. A już jutro jedziemy do Berlina.
Do następnego.